Stal przełamała małą serię Meblarzy 10.03.2018

Stal przełamała małą serię Meblarzy

Ligowy pojedynek w Mielcu zakończył się porażką naszej drużyny. Od samego początku w spotkaniu przewagę mieli gospodarze i chociaż jeszcze w pierwszej połowie zniwelowaliśmy straty, to przed przerwą mielczanie ponownie uzyskali prowadzenie, którego nie udało się odrobić w drugiej połowie. Chociaż byliśmy blisko złapania kontaktu z rywalem.

To tego pojedynku oba zespoły przystępowały w dobrych nastrojach. Stal wygrała w karnych z Piotrkowianinem, odnosząc tym samym pierwszą wygraną w tym roku kalendarzowym. My zaś pokonaliśmy pewnie Zagłębie Lubin, odnosząc tym samym drugie zwycięstwo z rzędu.

Pierwsze trafienie w meczu padło łupem Jakuba Morynia, ale to Stal zdobyła kolejne 4 bramki z rzędu i już na początku spotkania musieliśmy gonić wynik. Straty zostały przez nas szybko odrobione, bowiem doprowadziliśmy do remisu po 4. Z biegiem czasu to gospodarze zaczęli przeważać. W bramce bardzo pomagał im Tomasz Wiśniewski, który skutecznie powstrzymywał nasze rzuty. Stal coraz wyraźniej budowała przewagę, która w 21. Minucie wynosiła już 4 trafienia, po rzucie powołanego do reprezentacji, Wiktora Kawki. Przed przerwą różnica między rywalami nie zmieniła się, bowiem tą część gry przegraliśmy 11:15.

Przerwa w grze dobrze wpłynęła na nasze poczynania tuż po zmienie stron. Ciężar gry na swoje barki wziął na lider w ataku, czyli Jakub Moryń. To po jego kolejnych dwóch udanych rzutach złapaliśmy kontrakt z przeciwnikiem (17:16). Udało nam się odrobić te kilka trafień, bowiem między słupkami udane wejście zanotował Sebastian Ram. Stal jednak ponownie odskoczyła nam na kilka trafień. Po skutecznym wykonaniu rzutu przez Mateja Sarajlicia ekipa prowadzona przez Krzysztofa Lipkę prowadziła już 23:19. Nie poddaliśmy się i ponownie zmniejszyliśmy straty, tym razem do 24:22. Do końca pozostały wówczas 4 minuty. W kolejnej akcji do rzutu karnego podszedł Marcin Szopa. Gdyby trafił tracilibyśmy  tylko jedną bramkę, ale niestety jego rzut z 7. metrów powędrował nad poprzeczką. Gospodarze odetchnęli z ulgą i nie oddali już prowadzenia do ostatniego gwizdka sędziów, odnosząc tym samym drugą wygraną z rzędu. 

Szkoda przegranej, bowiem kolejne spotkanie z wysoką skutecznością rzutów zanotował Jakub Moryń (9/14 = 64%), a w bramce rewelacyjny procent obron zanotował Paweł Kiepulski (10/21 = 48%).

SPR STAL MIELEC - MEBLE WÓJCIK ELBLĄG 26:23 (15:11)

STAL: Wiśniewski, Lipka – Kawka 5, Sarajlić 5, Wojkowski 4, Krupa 3, Ćwięka 3, Chodara 2, Janyst 2, Wilk 1, Mochocki 1, Kłoda, Cuzić

MEBLE: Kiepulski, Ram – Moryń 9, Tórz 5, Koper 3, Netz 3, Nowakowski 2, Grzegorek 1, Miedziński, Adamczak

Karne:
Stal – 3/4
Meble – 3/4

Kary:
Mielec – 12 minut (Kłoda 4, Cuzić 4 – w tym czerwona kartka, Mochocki 2, Sarajlić 2)
Elbląg -  8 minut (Netz 4, Nowakowski 2, Miedziński 2)

Jutro o godzinie 17:00 drugie spotkanie z mielczanami, tym razem jego stawką będzie awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.