Rollercoaster w meczu z Sierpcem 07.03.2019

Rollercoaster w meczu z Sierpcem
W ostatnią sobotę tj. 02.03.2019 zawodnicy KS Meble Wójcik Elbląg wybrali się na wyjazdową kolejkę do Sierpca. Zmierzyć mieli się tam z zespołem MKS Mazur, osłabieni brakiem Damiana Spychalskiego, któremu odnowiła się kontuzja kostki oraz czołowego strzelca Rafała Stępnia, który nabawił się urazu kolana w ostatnim meczu ligowym z Gwardią Koszalin. Do tego warto zauważyć brak Adama Załuskiego oraz Filipa Ostałowskiego, którzy leczą już swoje urazy od paru miesięcy. Osłabieni Meblarze pojechali do drużyny z Mazowsza tylko w trzynastu. Jak się później okazało… TRZYNASTU ZWYCIĘZCÓW.
Zacięta I połowa

Meblarze byli w gorszej sytuacji niż ich rywal, ale jak to mówi ich kapitan zespołu: „My zawsze dajemy z siebie wszystko i nigdy się nie poddajemy”. Mecz zaczął się pod nasze dyktando, bo już w 3 minucie spotkania na prowadzenie 3:0 wyprowadził nas Piotr Budzich, który zastępował wspomnianego wcześniej Damiana Spychalskiego. Drużyna gości jednak nie składała broni i w 10 minucie po rzucie Lisickiego Sylwestra doprowadziła do remisu po 5. Drugie dziesięć minut spotkania oscylowało ciągle wokół remisu. Niestety końcówka spotkania to słabsza gra Meblarzy, a koncertowa gra Mazura Sierpc. Do szatni schodzimy z bagażem goli a ostatnią bramkę przed przerwą rzuca nam Damian Piórkowski.

Walka do ostatniej minuty

Druga połowa to jakby odmieniona gra drużyny z Elbląga. Czołowymi postaciami tej odsłony byli kapitan zespołu Adam Nowakowski, który rzucił 7/7 rzutów karnych (w całym spotkaniu 12), Marek Boneczko zdobywca 7 goli oraz Sebastian Ram który był ostoją w bramce dla swoich kolegów. Jednak zacznijmy od początku. Meblarze po przerwie wyszli bardziej zdeterminowani i walczyli o każdy kawałek boiska. Co w przerwie powiedział im trener Grzegorz Czapla? Wie tylko on sam jeden. W każdym razie poskutkowało. Drużyna krok po kroku odrabiała straty by w 47 minucie doprowadzić do remisu 22:22, a co więcej wyjść na prowadzenie(23:22) po rzucie naszego bramkarza przez całe boisko. Gospodarze jednak tanio skóry nie sprzedali i na 2 minuty przed końcem ostatniego gwizdka sędziów prowadzili 28:27. Końcówka jednak należała do nas. Do remisu doprowadził z szybkiego wznowienia Marek Boneczko. Gospodarze byli znowu przy piłce, jednak zgubił ją Damian Piórkowski. Przechwycił Łukasz Cieślak i szybko podał do biegnącego na kontrę weterana ligowych boisk Marka Boneczki. Na 3 sekundy przed końcem wyprowadził on Naszą drużynę na zasłużone zwycięstwo 29:28. Euforii nie było końca. Cała drużyna dała z siebie wszystko, pokazała charakter i to, że w trudnych momentach jest w stanie się spiąć i wygrać mecz na trudnym terenie. 3 punkty jadą do Elbląga!

Najbliższe spotkanie Meblarze rozegrają u siebie z liderem 1ligi grupy A - Nielbą Wągrowiec. Mecz odbędzie się 16.03.2019 r. w sobotę na hali HSW przy ul. Grunwaldzkiej 135. Wszystkich fanów piłki ręcznej oraz sympatyków naszej drużyny bardzo serdecznie zapraszamy.