Podbudowane morale 08.04.2017

fot. Mirosław Wiśniewski

Nawet jeśli przegrywasz kolejne spotkanie, to Twoim podstawowym celem sportowca jest ciężko trenować, i wierzyć w sens kolejnych treningów. Sukces niejednokrotnie rodzi się w bólach. Najważniejsze to jednak się nie poddawać i walczyć przez całe spotkanie. To ostatnie zdanie pokazuje naszą postawę w meczu przeciwko MMTS Kwidzyn i zdobyte na terenie rywala trzy punkty.

Jak na to końcowy rezultat tego meczu (28:25 dla naszego zespołu) patrzą trenerzy obu ekip oraz najlepszy strzelec Meblarzy w rundzie zasadniczej?

Jacek Będzikowski, Meble Wójcik Elbląg:

- Nie spodziewaliśmy się, że ten mecz będzie tak wyrównany od samego początku. Liczyliśmy jednak, że możemy się dobrze zaprezentować w tym meczu, bo Kwidzyn przygotowuje się już do fazy play off i już od kilku spotkań jest pewien zajęcia drugiego miejsca w naszej grupie. Być może rywale nas trochę zlekceważyli. Ten pojedynek był podobny to tego kiedy do Kwidzyna przyjechał teoretycznie słabszy zespół Stali. Każdy z naszych graczy dołożył coś od siebie do tego zwycięstwa, zrobił to co do niego należało. Stanowiliśmy dziś monolit w obronie, co pozwoliło naszemu bramkarzowi na łatwiejsze interwencje. Z przodu z kolei graliśmy konsekwentnie i to przynosiło efekty w postaci bramek. Cieszymy się, że sprawiliśmy sobie i kibicom niespodziankę na koniec rundy zasadniczej. Liczymy, że będzie to nas stanowić pozytywny impuls przed kolejnymi meczami, tym razem już w Pucharze PGNiG Superligi.

Patryk Rombel, MMTS Kwidzyn:

- Zagraliśmy po prostu słabo w obronie, a także brakowało nam skuteczności w ataku. Każdy wynik biorę jednak na siebie, ponieważ jest to efekt tego, że pracujemy w taki a nie inny sposób. Na tą chwilę jest ciężko, ale chłopaki mają za sobą okres naprawdę solidnej pracy.

Bartosz Janiszewski, Meble Wójcik Elbląg:

- Na pewno nie było łatwo wygrać, choć przyjechaliśmy tutaj powalczyć. Wiem jednak, że MMTS od 2 tygodni jest w fazie ciężkich treningów. Szykują formę na fazę play-off, więc chyba nie są zdenerwowani porażką z naszym zespołem. Punktowo ten mecz nie miał dla nikogo znaczenia, ale wygrana w Kwidzynie na pewno podbudowała morale naszego zespołu.